Skip to content

Miasto przesiadek, remontów i frustracji.

Marzec 15, 2011
tags:


Dokładnie tydzień temu miało miejsce oficjalne rozpoczęcie sezonu remontów w mieście. To jak bardzo spektakularne było to otwarcie, można zobaczyć na powyższym filmiku. Gazety pisały: „Był to pierwszy tak wielki korek tramwajowy w historii. Tramwaje stoją na Świdnickiej od Podwala – praktycznie do wiaduktu nad torami na Powstańców Ślaskich.” Powód? Nowa organizacja ruchu w bardzo wrażliwych i niezwykle ważnych częściach miasta. Jest to między innymi krzyżówka Świdnickiej i Podwala – zniszczone krzyżownice, pojedyncze przystanki, osiem linii tramwajowych (i to tylko w jedną stronę!) przekierowanych w miejsce, gdzie do tej pory jeździły tylko cztery i światła, które uniemożliwiają szybszy przejazd. Dodając do tego intensywny ruch samochodowy, który często utrudnia przejazd tramwaju, bądź nie daj bóg – kolizję… Przepis na paraliż południowej części miasta gotowy.
„- Będziemy chcieli zmienić cykle świetlne oraz wprowadzić przystanek podwójny dla tramwajów przed Renomą w kierunku Opery. To powinno częściowo rozładować ten korek.” – To i zrobili, wydłużyli przystanek tramwajowy (w miejsce gdzie wcześniej było przejście dla pieszych), przełączyli sygnalizację świetlną dla samochodów na żółtą pulsującą – co w efekcie spowodowało, że kierowcy wjeżdżają na teren przystanku tramwajowego kompletnie ignorując oznakowanie na jezdni. A pasażerowie wsiadają i wysiadają między samochodami. Policji ani widu, ani słychu. Wydłużyli ponoć cykle świetlne, w praktyce jednak dość trudno ruszyć „na drugiego” po skończonej wymianie pasażerów.

Komunikacja zastępcza na Legnickiej: pieszo szybciej niż autobusem.


Kolejny punkt zapalny – od placu 1 Maja do Dolmed-u. Tutaj buduje się węzeł przesiadkowy i wymienia [stare, nieodsprężynowane] tory pod Tramwaj Minus. Buduje się – a raczej czeka, aż zacznie się budować, bo przez pierwszy tydzień od zamknięcia nikogo pracującego na tym odcinku nie widać. Co jeszcze zwiększą frustrację osób podróżujących po tym odcinku. Obecna organizacja ruchu powoduje, że można go szybciej przejść niż przejechać. Korki powodują, że rozkład jazdy zastępczej autobusowej linii 712 jest kompletną fikcją. Zdezorientowani kierowcy jeżdżą jak chcą. Byłem świadkiem jak trzy brygady ruszyły spod Dolmed-u w jednominutowych odstępach.

A prądu brak…

To nie jedyne problematyczne miejsca. Warto wspomnieć, o zapomnianym przez media, skrzyżowaniu ulic Drobnera i Dubois, gdzie obecnie 5 linii tramwajowych notorycznie zabiera sobie prąd. Nie jest to może aż tak widoczne, lecz dość denerwujące gdy na odcinku około 130 metrów cztery razy wybija prąd w godzinach szczytu.
To dopiero początek. Pod koniec miesiąca rozpocznie się budowa „południowego węzła przesiadkowego” przy ulicy Suchej i remont pętli Tarnogaj. Spowoduje to zmianę trasy czterech linii i nową końcówkę dla trzech z nich. Objazd zostanie poprowadzony przez ul. Dyrekcyjną (bo innej możliwości nie ma), na której znajduje się obecnie najgorsze eksploatowane torowisko w mieście.
Wrocław już od dawna zbierał opinię posiadania najwolniejszej komunikacji publicznej w kraju. Średnia prędkość to wciąż nieco ponad 13 km/h. W najbliższym czasie ten stan się nie poprawia, a nawet – do końca wakacji – komunikacja jeszcze bardziej zwolni. Nie mam już w tym miejscu siły na wspomnienie o ilości zwrotnic ręcznych i ręcznego załączania świateł do skrętu.

Komunikacyjne piekło – więcej zdjęć.

Miasto tłumaczy: Trzeba remontować, bo idzie Euro 2012.

Reklamy
No comments yet

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: